16 metod na tańsze i krótsze pranie i prasowanie

24 kwietnia 2016
pranie

Chcecie zaoszczędzić trochę pieniędzy na praniu, suszeniu i prasowaniu? Znam na to sposoby. W dodatku można skrócić czas robienia tego wszystkiego. Chętni?

1. Segregowanie ubrań od razu

Od razu – czyli jeszcze przed wrzuceniem ich do kosza na pranie. Tutaj zwyczajnie sprawdza się zasada, aby każdą rzeczą zajmować się tylko jeden raz. Dlatego po przyniesieniu ubrań do prania każdą sztukę posegreguj wg ustalonych kryteriów. U mnie są to jasne, ciemne oraz delikatne. Na jasne i ciemne mam dwa osobne kosze, natomiast delikatne ubrania, na przykład bieliznę, wkładam do specjalnego woreczka. Dzięki temu, gdy chcę zrobić pranie, wszystkie ubrania mam już przygotowane i nie muszę ich wyrzucać na podłogę i przeglądać… Tak jest dużo szybciej.

2. Mechacące się ubrania – na lewą

Zdarzają się takie materiały, które wyjątkowo mocno się mechacą. Nie da się tego całkowicie uniknąć, ale częściowo owszem. Niektóre ubrania mają specyfikę mechacenia się podczas prania, warto więc zastosować prosty myk – przewrócić ubrania na lewą stronę. Dzięki temu jeżeli się zmechacą to po niewidocznej stronie. Dzięki temu będą się nadawały do wymiany po dłuższym czasie niż zazwyczaj ;)

3. Guziki i zamki

 Jeżeli zamki są zapięte, nie ma obaw o ich deformację czy zachaczenie o inne ubrania, co mogłoby skończyć się niezbyt wesoło… Natomiast zapięte guziki swetrów nie zaplączą ich w resztę prania. A zapięta pościel to brak wyciągania z niej innych rzeczy i na przykład tam gubienia skarpetek…

4. Pralka idealnie pełna

Co to znaczy idealnie pełna pralka? Taka, gdzie nie jest ani zbyt luźno, ani zbyt pełno :D Jeżeli pierzemy za mało ubrań to jest to nieekonomiczne. Jeśli natomiast wkładamy je na wcisk to bardziej się gniotą i pralka gorzej pracuje z przeciążenia.

5. Oszczędna pralka

 Na początku nie ma to nic wspólnego z oszczędzaniem, a wręcz wymaga większej kwoty niż zwykła pralka. Ale kupując oszczędną pralkę z klasy A można naprawdę dużo zaoszczędzić w późniejszym czasie na rachunkach za prąd i wodę. Przy zakupie nowej pralki warto o tym pomyśleć.

6. Detergenty rzadziej, a więcej

Jeżeli chodzi o proszki czy płyny do prania to jednym ze sposobów na oszczędzenie jest kupowanie rzadziej większej ich ilości. Zdecydowanie bardziej się opłaca kupić na promocji czy przecenie więcej detergentów, których używacie, szczególnie że nie trzeba się zbytnio martwić terminem ważności.

domowy proszek do prania

7. Zmieńcie proszek na tańszy, lub domowy

 Podobno proszki niczym się od siebie tak naprawdę nie różnią. Niestety nie mogę tego ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, ale jednego jestem pewna – najdroższy wcale nie musi oznaczać najlepszy. Dlatego spróbujcie się przerzucić na nieco tańszy proszek, a nuż będzie tak samo dobry? Możecie też wypróbować domowego proszku do prania, który bardzo polecam. Stosuję go już od paru miesięcy i świetnie się u mnie sprawdza :)

8. Odpowiedni cykl prania

Dość oczywistym jest, że różne rzeczy i o różnym stopniu zabrudzenia wymagają innych programów prania. Jednak zazwyczaj wybieramy jeden i ten sam, przyzwyczajamy się do niego i automatycznie zawsze go używamy. Lepiej jednak poświęcić chwilę czasu na „rozgryzienie” własnej pralki i poznanie jej możliwości. Wtedy dla mniej zabrudzonych ubrań, po zwykłym codziennym noszeniu, można używać programu dla nich stworzonego,  który pobierze mniej wody i energii.

9. Niższe obroty

Im niższe obroty, tym mniej pobranego prądu. Co prawda ma to też swoją wadę, bo ubrania „wychodzą” z pralki bardziej mokre, ale z drugiej strony są mniej wygniecione, czyli zużyjecie również miej prądu podczas prasowania. Jeżeli jest u Was możliwe zmniejszanie obrotów to warto to robić, szczególnie latem kiedy jest ciepło i bardziej mokre pranie to nie problem.

10. Odpowiednia ilość detergentów

Często zdarza się dawać zbyt dużo proszku czy płynu do prania. Nawet jeśli nie należycie do tych osób, to może warto pomyśleć o małym zmniejszeniu ich ilości. Może to być o połowę, o jedną trzecią czy nawet tylko jedną czwartą – to jednak zmniejszenie wydatków o tyle samo. Jeżeli więc mniejsza ilość proszku czy płynu będzie działać tak samo dobrze jak normalna, to czemu nie? :)

11. Tradycyjne suszenie zamiast suszarki

 Suszarki zdecydowanie przyspieszają suszenie, ale zużywają też dużo prądu. Dlatego ja jestem za suszeniem tradycyjnym, a jeśli macie ogródek to możecie też zamontować sznurki na zewnątrz. Latem świetnie się sprawdzą. Jeżeli nie chcecie dodawać takich „ozdób”  do ogrodu to spokojnie wystarczy wystawiać domową suszarkę na balkon lub taras.

12.Suszenie ubrań od razu

Im krócej pranie leży mokre w pralce, tym mniej jest później pogniecione. To oczywiście zmniejsza ilość prasowania i zużytego wtedy prądu. Dodatkowo pralka mniej się psuje od zalegającej wilgoci. Pamiętajcie zostawić otwarte drzwiczki! ;)

13. Strzepywanie ubrań przed powieszeniem

Kolejna prosta czynność, która odejmuje prasowania. Każdą rzecz przed powieszeniem należy porządnie strzepnąć – ubrania będą miały później mniej zagnieceń.

składanie ubrań

14. Składanie lub przygotowanie do prasowania

 Kiedy ubrania są już suche, co zazwyczaj robicie? Ja często po prostu zdejmowałam ubrania i brałam tak jak są do pokoju, żeby je tam poskładać, a to co do prasowania odkładałam na osobny stosik. Ale to nie jest zbyt dobre rozwiązanie. Ubrania zdejmowane z suszarki należy od razu składać, wtedy się mniej będą gniotły. Jeżeli chodzi o zagniecenia to chyba każda chwila się liczy… Jeżeli nie planujecie w najbliższym czasie prasowania to te ubrania do niego przeznaczone też poskładaj – zapobiegniesz dodatkowym zagnieceniom. Jeżeli jednak zaraz chwytacie się za deskę i żelazko to przygotujcie ubrania do prasowania. Na przykład rozwieście je  na krześle, tak, aby się nie gniotły i najlepiej od razu w kolejności w jakiej będziecie je prasować.

15. Folia aluminiowa skróci czas

To już dość znana metoda na skracanie czasu prasowania. Ale jeżeli jeszcze jej nie znacie, to już mówię o co chodzi. Pod pokrowiec na desce należy wyłożyć folię aluminiową, taką zwykłą, kuchenną. Błyszczącą stroną do góry. I co robi ta folia? Kiedy prasujecie ubranie, ciepło z żelazka przez nie przechodzi, dochodzi do folii, a ona je odbija z powrotem do góry – i druga strona ubrania sama się prasuje :D Czyli skracamy czas aż o połowę! Czyż nie wspaniale? :)

16. Prasowanie większych ilości na raz

Wydaje mi się to dość oczywiste, jednak znam osoby, które wszystkie suche ubrania składają byle jak, wrzucają do szafy i prasują po jednej sztuce tuż przed założeniem. Ja w tym sensu nie widzę, jak już wcześniej pisałam ważne jest, aby tak się obchodzić z ubraniami, aby się jak najmniej gniotły przed prasowaniem. W dodatku jeśli za każdym razem wystawia się deskę i żelazko to tracimy czas (chyba że macie zawsze wystawione, gotowe do akcji). Tak samo z nagrzewaniem żelazka – chwilę to zajmuje i przede wszystkim pochłania dużo prądu. Dużo bardziej opłaca się prasować na przykład raz na tydzień.

Dzięki tym wszystkim wskazówkom można zaoszczędzić naprawdę sporo czasu i pieniędzy. Jeżeli będziecie stosować się do wszystkich to bardzo prawdopodobne, iż zmniejszy się Wasza ilość rzeczy do prasowania. Naprawdę nie wszystko trzeba prasować (jeżeli należycie do tych typów), a często też ubrania same się „lekko wyprasują” po założeniu ;)

Co prasujecie i jakie macie triki?

To moje dzisiejsze pytanie do Was. Ja nie prasuję bielizny, ręczników, pościeli, piżam i ubrań „po domu” oraz wielu ubrań, które tego zwyczajnie nie wymagają z wyglądu. Obrusy i zasłony prasuję tuż przed używaniem, ponieważ podczas przechowywania i tak się pogniotą, a ich zmiana u nas w domu jest nieczęsta. A jeżeli korzystacie też z jakichś sposobów przeze mnie wymienionych lub znacie zupełnie inne to również chętnie o tym przeczytam :)

  • Część z metod które podałaś stosuję u siebie. Na prasowanie czekam, aż będę miała o wiele więcej rzeczy, niż jedną pralkę, jak to mówię. Nie mam jednak możliwości segregacji od razu, mam za małe mieszkanie by pomieścić jeszcze 2 dodatkowe kosze, ale segregacja idzie mi już dość szybko :)

    • Ja również prasuję po kilku pralkach, ale od jakiegoś czasu staram się tak z ubraniami obchodzić, aby tego prasowania było jak najmniej – nie znoszę prasować… ;) No tak, mała przestrzeń to problem przy segregacji, ale super, że sobie mimo to sprawnie z tą kwestią radzisz :) Czytałam, że niektórzy mają jeden kosz i podział na różne „prania” już w jego obrębie, na przykład przy użyciu bawełanianych worków, może to też dobra opcja :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam! :)

  • U mnie kilka koszy sie nie sprawdzi. Po prostu nie mam na to miejsca.. :/
    Mam trik na zaslony i firanki – po wypraniu, jeżeli trafiają do szafy to wcale ich nie prasuje, a jesli maja trafic do okien no to po wypraniu wieszam mokre – same sie rozprostowują a w mieszkaniu cudownie pachnie. : )

    A po za tym plyn do zmiekczania i suszenie na wietrze sprawia, ze wiekszosci wcale nie trzeba prasowac, wiatr rozprasuje zmiekczony material. PRasuje tylko zbsolutnie wymagajace prasowania rzeczy, czyli koszule meza do pracy i jakies bardziej eleganckie ciuchy, takie codzienne, nie tylko po domu same sie rozprasowywuja na czlowieku w miare noszenia :P Mam 3 dzieciakow malych. Robie conajmnei jjedno pranie dziennie, czasem nawet 3 .. wiec zwariowalabym gdybym miala to wszystko prasowac.. a jesli juz musze duzo prasowac to prasuje na balkonie, na swiezym powietrzu, troche mniej bolesna ta czynnosc sie wtedy wydaje :D

    A i zapomnialam dodac, ze wiekszosc doprasowywuje/odswiezam parownica podczas sprzatania, sparuje troche szafy i wszystko ok – najmniejsza linia oporu :P

    • Oo, super ten trik z zasłonami! Muszę wypróbować przy najbliższej okazji :) Ja płynu do zmiękczania nie używam, ale co fakt to fakt, suszenie na wietrze działa świetnie – i robi super zapach!

      Mam nadzieję się przestawić na takie minimalistyczne prasowanie, bo coraz bardziej nie widzę sensu w staniu przy desce. Jak już się robi teraz cieplej to może też spróbuję na zewnątrz prasować… Skoro mam możliwość korzystania z tarasu to kiedyś wypróbuję Twój patent :D

      A to z parownicą super, fajnie że tak również może pomóc :) W końcu im mniej pracy tym lepiej :D

Close