Jak dbać o psa zimą – część 1: pies podwórkowy

1 grudnia 2014
Lena_Fotor 2

Mrozy zbliżają się wielkimi krokami, czuję to za każdym razem kiedy wychodzę na dwór. Mój pies również, bo ciągle widzę jak się trzęsie gdzieś po krzakach. Jak przygotować psa na zimę? Na taką prawdziwą, rodem z koła podbiegunowego? Trochę tych sposobów jest. Dzisiaj, w pierwszej części cyklu, o psie podwórkowym.

Buda: jaka, gdzie, jak ją ulepszyć

Jeśli macie psa podwórkowego, tak jak ja, to w pierwszej kolejności musicie pomyśleć o budzie. Takiej solidnej. Musi być na jakimś podeście, żeby nie przemakała od spodu. Dobrze by było, gdyby obita została styropianem (moja Lena ma konstrukcję z dwóch warstw desek pomiędzy które włożony został styropian). Jeśli boicie się, że to będzie za mało, to możecie skonstruować osłonkę przy wejściu, takie coś jak się widywało na filmach – dodatkowe wejścia dla piesków czy kotków w drzwiach wejściowych. Jednak może się okazać, że Wasz pies nie będzie chciał z takiego wejścia korzystać, różnie to bywa. Przy ustawianiu budy pamiętajcie koniecznie o tym, aby była ona bokiem do strony z której najczęściej wieje wiatr w Waszej okolicy. Możecie też ustawić przy wejściu do budy niewielki parawan z desek czy styropianu, który chociaż trochę dodatkowo ją osłoni. Macie już odpowiednią budę? Świetnie. Jest dobrze usytuowana? Jeszcze lepiej. Aby dodatkowo ocieplić psie chwile w jej wnętrzu możecie ją wyłożyć słomą. Słoma nie przemaka i nie przesiąka, więc świetnie się nadaje na śniegowe dni. Jeśli śnieg jeszcze nie spadł i na dworze jest sucho – tymczasowo możecie włożyć jakiś stary koc.

Woda i jedzenie

Przy psie podwórkowym powinniście pamiętać, aby często dawać mu wodę. Niestety woda bardzo szybko zamarza zimą w misce, a jedzenie lodowatego śniegu nie jest zdrowe – pies może nabawić się przez to chorób gardła. Dobrze jest również dawać psu trochę tłustsze jedzenie niż zazwyczaj, aby mógł zgromadzić ciepłą ochronę wewnątrz ciała. Wystarczy nawet po prostu dolać troszkę oliwy czy oleju do jedzenia. Przy bardzo niskich temperaturach powinno się dawać jedzenie ugotowane, lekko ciepłe (nie gorące, takie jest szkodliwe!). Można też namoczyć je gorącą wodą i podać psu, kiedy ostygnie ono do odpowiedniej temperatury.

Kiedy przyjdą największe mrozy…

Oczywiście nie trzeba stosować się do tego wszystkiego. Przy przygotowywaniu psa na zimę powinniście najpierw wziąć pod uwagę jego rasę, wielkość, naturalne przystosowanie do niskich temperatur. Jeśli Wasz pies nie ma naturalnie grubej podszewki, to na bardzo srogie mrozy trzeba mu zapewnić cieplejsze lokum niż nawet najlepiej ocieplona buda. Może to być potrzebne szczególnie w nocy. W takiej sytuacji wystarczy chociażby garaż lub przedsionek w domu. Jeśli bierzesz psa na noc do domu, a cały dzień będzie z powrotem na dworze – pamiętaj o tym, aby nie grzać za bardzo w domu. Duża różnica temperatur może psu poważnie zaszkodzić, lub bardzo zniechęcić do wychodzenia na zimno.

Już jutro o psie domowym, a tymczasem pytam Was o Wasze sprawdzone sposoby na przygotowanie psa podwórkowego do zimy. Co byście jeszcze dodali? :)

Przeczytaj również: Jak dbać o psa zimą – część 2: pies domowy oraz Jak dbać o psa zimą – część 3: sól; gdy pies nie lubi budy

Close