Jak dbać o psa zimą – część 3: sól; gdy pies nie lubi budy

3 grudnia 2014
dog in snow

Jak chronić psa przed szkodliwą solą na chodnikach? I co robić jeśli pies nie chce przebywać w swojej budzie?

Sól na chodnikach

Często psy nie marzną tak bardzo z powodu niskiej temperatury samej w sobie, ale bardziej z powodu soli wysypanej na chodniki czy jezdnię. Niszczy ona również psie łapy, może nawet powodować ranki, które potem trudno się goją z powodu miejsca usytuowania. Powinniście więc pamiętać, aby w miarę możliwości nie chodzić z psem po miejscach, gdzie wysypana była sól. Jeśli macie małego pieska, dobrze jest go wziąć na chwilę na ręce i zanieść tam, gdzie jest sam śnieg. Istnieją też specjalne buciki. Inną opcją jest zabezpieczanie łapek specjalnymi preparatami lub zwykłą wazeliną.

Bardzo ważne jest też, abyście po powrocie do domu umyli swoim psom łapki pod bieżącą wodą, a potem dokładnie je wytarli. Psy mają tendencję do oblizywania łap z soli, a ta jest szkodliwa dla ich organizmów.

Pies nie lubi budy

Może się zdarzyć, że Wasz pies nie będzie chciał przebywać dłużej w budzie. Ostatnio się spotkałam z tym i u mojej Leny. Co wtedy robić? Na początek sprawdźcie czy na pewno buda nie jest dla Waszego psa po prostu za mała. Powinna mieć wielkość 1,5 lub 2 razy jak pies.
Jeśli nie w tym tkwi problem, to może winne jest inne zwierzę. Jak jeszcze Lena była szczeniakiem, mieliśmy też drugiego psa, jej brata, to zauważyliśmy któregoś razu, że Lena śpi na zewnątrz. Robiło się zimno, zaczęliśmy się martwić. Rodzeństwo miało wspólną budę i okazało się, że brat Leny postanowił zaznaczyć budę jako jego teren. Rozwiązaniem było podzielenie budy wewnątrz na pół. Jeśli macie kilka psów, to może być tak samo w Waszym przypadku jak było wtedy u nas. Mógł tak też zrobić kot – Wasz, albo jakiś zwykły okoliczny, przybłęda. Zdarza się.

Ale może być jeszcze inna przyczyna, że pies nie chce przebywać w budzie. Tak jak w tym roku, drugi raz w ciągu całego życia, zdarzyło się naszej Lenie. Stwierdziła, że woli siedzieć w liściach, na kupkach igieł, w krzakach, lub na tarasie na kocu, który sobie jakiś czas temu przywłaszczyła. Nie znamy dokładnej przyczyny, można się jedynie domyślać, że chodzi albo o chęć bycia bliżej ciekawej okolicy (budę ma z tyłu działki), o sąsiadów, którzy w tym roku się wybudowali właśnie z tamtej strony gdzie ma budę, albo po prostu chce być bliżej domu, bliżej nas. Nie przeszkadzało to latem, ponieważ było ciepło. Jednak kiedy teraz przychodzą chłodniejsze dni, zaczęłam się martwić.
Ogólnie, jak psu będzie już bardzo bardzo zimno, to powinien sam iść do budy. Mam nadzieję, że jak tak faktycznie bardzo Lena będzie marzła, to pójdzie do siebie. Jeśli nie, to będziemy próbowali przenieść budę bliżej domu. Na razie zrobiliśmy jej osłonięte miejsce na tarasie.

Na początku wypróbowaliśmy włożenie jej koca pod mały plastikowy stoliczek i osłonięcie tego kawałkami styropianu, zostawiając wejście z jednej strony. Sprawdziliśmy, że Lena się tam wygodnie mieści. Ale nie spodobało jej się to za bardzo, nie chciała tam leżeć, wyciągała sobie koc spod stoliczka. Zabraliśmy więc stoliczek i dokładnie osłoniliśmy miejsce leżenia, ale nie ze wszystkich stron. Dzięki temu ma lepszy widok na okolicę. Od tamtej pory leży tam zawsze kiedy nie szpieguje po działce ;)

To już koniec cyklu, mam nadzieję, że dzięki niemu Wasze psy spokojnie przetrwają mroźne dni, a może i z przyjemnością. Jeśli macie jeszcze jakieś inne sposoby to się podzielcie, wszystko co skuteczne się liczy :)

Przeczytaj również: Jak dbać o psa zimą – część 1: pies podwórkowy oraz Jak dbać o psa zimą – część 2: pies domowy

Close