Jak nie zbankrutować na ogrzewaniu

19 października 2016
tanie grzanie zimą

Robi się coraz chłodniej i w mieszkaniach czy domach przyszedł czas na grzanie. Jak grzać i nie zbankrutować? Spoko, nie zmarzniecie ;)

Kiedy przychodzi sezon grzewczy, wszystko jest ok. Do działania wkraczają kaloryfery, grzejniki, kominki – gorzej jak przychodzą rachunki za ogrzewanie albo drewna zaczyna niebezpiecznie szybko ubywać. Jak grzać żeby nie zbankrutować? Jak zmniejszyć rachunki za ogrzewanie? Sposobów jest kilka.

Doszczel okna i drzwi

Jednym z powodów dlaczego tak dużo musimy grzać są nieszczelne okna lub drzwi. Nawet jeśli są stosunkowo nowe, to potrafią się szybko zużyć lub odkształcić i przepuszczać zimne powietrze szparami do mieszkania. Sprawdźcie czy gdzie nie ciągnie zimnem i dokup uszczelki. Możecie też dodatkowo zamontować przy drzwiach osłonę lub położyć wałek, który przynajmniej trochę ochroni przed chłodem. Są gotowce, ale jeśli macie choć minimalne zdolności krawieckie możecie sami taki wałek wyczarować :).

Grzej mniej, ubieraj się cieplej

Podziękuje Wam za to nie tylko Wasz portfel, ale i zdrowie. Ogromne różnice temperatur nie są dobre dla naszego zdrowia, dlatego lepiej kiedy jesienią i zimą panuje w domu temperatura na ciepły sweter niż hawajskie spodenki. Ubierz ten milutki sweter, ciepłe skarpety i w miarę potrzeby owiń się kocem. To wcale nie jest nic strasznego! To są właśnie uroki chłodnych dni, przytulność swetrów i kocy. Oczywiście nie chodzi o to żeby przesadzić i marznąć pod pięciowa warstwami, ale grzej tak, żeby było ciepło, a nie gorąco :).

Zadbaj o ciepłe stopy

Zawsze marzną Wam stopy? Na dole jest zawsze najzimniej, ponieważ chłodne powietrze jest cięższe od ciepłego. A poza tym od stóp marznie cały człowiek. Ubierzcie więc stopy cieplej (patrz punkt wyżej) w grube skarpety, ciepłe papucie czy co tam chcecie. Albo zainwestujcie w ciepły dywan. Możecie też podczas siedzenia trzymać stopy na złożonym kocu albo na drugim krześle – wyżej cieplej :).

oszczędne grzanie zimą

Jak wietrzysz to nie grzejesz

Proste, prawda? Jednak wiele osób o tym zapomina i zostawia kaloryfer włączony podczas wietrzenia pokoju. No niestety takie postępowanie bardzo podwyższa rachunki… Dlatego pamiętajcie – zanim otworzycie okna do wietrzenia to posprawdzajcie czy grzanie jest wyłączone. Po co tracić to ciepło i pieniądze? Jeśli macie termostat to tym bardziej – ustawiony na określoną temperaturę nagle zacznie grzać jak szalony kiedy otworzycie okna i temperatura powietrza w pomieszczeniu spadnie.

Korzystaj z drugiej taryfy

Jeśli grzejecie elektrycznie, przy rachunkach zbawienna może być dla Was druga taryfa. Polega to na tym, że w określonych godzinach w ciągu dnia oraz w weekendy macie tańszy prąd. Niestety w pozostały czas cena wzrasta w stosunku do normalnej, ale coś za coś. Jeśli mądrze się z tego korzysta to można naprawdę sporo zaoszczędzić, nie tylko w sferze grzania. Ale tu mowa o grzejnikach, więc tę drugą taryfę możecie wykorzystać na mocniejsze podgrzanie mieszkania, a po tańszych godzinach zmiejszyć moc i korzystać z nagrzanego domu :).

Pal w kominku z głową

Jako posiadaczka kominka mogę się co nieco na ten temat wypowiedzieć :). Czasem spotykam osoby, które kompletnie nie myślą przy paleniu w kominku. Wrzucają ile się da, takie drewno, i takie, i takie, wszystko jak leci, hajcują bez sensu, a w nocy i tak zazwyczaj przymarzają, bo się szybko to wszystko spala i kominek nie trzyma ciepła. A przecież można inaczej :). Rozpalając zaczynamy od drewna, które szybko łapie ogień, żeby ładnie rozpocząć palenie. Kawałki nie za duże, żeby było łatwiej. U nas jest to brzoza. A kiedy kominek się mocniej rozgrzeje to przychodzi czas na zacieśnienie obiegu powietrza i drewno, które potrzyma to ciepło dłużej. Wkładamy wtedy większe kawałki – będą się dużo wolniej spalały, bardziej „węgliły” i żarzyły i świetnie trzymały ciepło na długo. My stosujemy dąb i grab. Specjalistką od drewna nie jestem, ale wiem że taki układ się u nas świetnie sprawdza i kiedy potem wkładamy te duże kawałki to potrafi być ciepło w domu do rana, a nawet się tam lekko żarzy i rano wystarczy dołożyć trochę drewna, brak ponownego rozpalania ;).

Wiem, że teraz trochę za późno na kupowanie innego rodzaju drewna, ale przed następnym sezonem zainteresujcie się różnymi rodzajami, podpytajcie sprzedawców, potrafią bardzo dobrze doradzić :).

A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na tanie ogrzewanie zimą? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach :).

Zapisz

Zapisz

  • Znam jeden dosyć skuteczny sposób na to, by od razu zrobiło się cieplej – bez ogrzewania mieszkania. Wystarczy trochę poćwiczyć, kilka przysiadów, pajacyków… ;p

    • Bardzo dobry pomysł! :D Moja niechęć do ćwiczeń jednak skutecznie popycha mnie do szuflady po piątą parę ciepłych skarpetek ;p

Close