Pionowe składanie ubrań i nie tylko – KonMari

20 lipca 2016
składanie marie kondo konmari

Słyszeliście już o pionowym składaniu, a dokładniej układaniu ubrań? Wypróbowana przeze mnie metoda KonMari to chyba jakieś czary! Ubrania zajmują przynajmniej o połowę mniej miejsca. Jak to możliwe?

Szczerze, nie znam na to odpowiedzi. Będę trzymać się zdania, że to magia. Ale naprawdę, to działa. Długo podchodziłam sceptycznie do tego konceptu, choć do sceptyków ogólnie raczej nie należę. Jednak coś mnie ostatnio tknęło do wypróbowania tego sposobu składania ubrań.

Jak wypróbowałam, to oczom nie mogłam uwierzyć. Później pokazałam to mamie i ona także była w szoku. Jedyne czego się obawiam to że ubrania się pogniotą… no ale cóż, zobaczymy za parę dni ;D.

Jeżeli słyszeliście o metodzie KonMari, albo czytaliście książkę, to chyba nie muszę Wam tłumaczyć o co chodzi. Jeżeli jednak nie, to powiem w skrócie – składamy ubrania tak, aby mogły stać w szufladzie/pudełku pionowo. A poprawnie złożone powinny stać samodzielnie (tego się akurat nie trzymam, bo po co mam tak składać i robić „pakunek” niższy, jak mogę wyższy odpowiednio dopasowany do wysokości szuflady i wtedy lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń – zmieścić więcej ubrań).

Najpierw dla porównania złożyłam ubrania w bardzo niskiej niestety szufladzie, bo tam trzymałam ubrania. Później przeniosłam je do innej komody. Ale tutaj macie porównanie. U góry ubrania tak jak trzymałam je zawsze, złożone normalnie, położone jak na półce. Ścisku nie ma, ale dużo by się tam już nie zmieściło, no i przede wszystkim – nie widać dobrze zawartości szuflady. Na dole dokładnie te same ubrania złożone metodą KonMari. Gdyby nie niska wysokość szuflady, zajęłyby pewnie jeszcze mniej miejsca.

składanie KonMari przed i po

Jak wypróbowałam to składanie na ubraniach, stwierdziłam że wykorzystam tę metodę też do złożenia pościeli. Później pomogłam również mojej mamie to zrobić i to, co mieściło się mniej więcej w sześciu szufladach, teraz mieści się w dwóch. DWÓCH. No powiedzcie, czy to nie jest magia?

Teraz zabrałam swoje ubrania z tej komody o niskich szufladach i przełożyłam je do drugiej, z wyższymi (Malm). Ubrania z dwóch szuflad + trochę rzeczy z wieszaków zmieściły mi się w jednej szufladzie i jeszcze zostało ciut miejsca. Ta szuflada jest na zdjęciu na samej górze. Jestem zachwycona tą oszczędnością miejsca. Oby tylko nic się bardzo nie gniotło, a będę zachwycona całkowicie ;).

Książki Marie Kondo jeszcze nie czytałam, zastanawiam się czy warto, bo z pozbywaniem się zbędnych przedmiotów raczej problemu nie mam. Składanie pionowe wypróbowałam, wiem już jak to robić. Czytaliście? Warto? A z metody pionowego układanie ubrań korzystacie czy nie przemawia do Was?

Save

Save

  • Czytałam tą książkę, niestety nadal myślę jak zastosowac to u siebie. Mam jedną komodę w której wszystkie szuflady są już wykorzystane ;x

    • Jeżeli nie możesz przeznaczyć tej komody na ubrania, to może wykorzystaj pudełka/pojemniki? Wtedy można w nich tak poukładać ubrania, a pudełka ustawić na półkach :) A ogólnie książka ciekawa? Jest tam więcej przydatnych rzeczy? Zastanawiam się nad jej kupieniem, ale obawiam się, że wszystko co w niej znajdę jest w internecie lub już to wiem :)

      • Książka jest mega! Chociaż przyznam szczerze, że są w niej rzeczy z którymi się nie zgadzam i uważam, że są przesadą. Ale wyciągnełam z niej wiele ciekawych wniosków ;D przyznam szczerzę, że bardzo polecam.
        A co do pojemników, też nad tym myślałam i nadal szukam idealnych (w miarę wyglądających i niekosztujących miliony)

        • To ja jeszcze trochę się pozastanawiam i chyba kupię ;p Czytałam o paru „wymysłach” Marie, ale doczytałam się też, że wynikają one z jej religii ;) Cóż, trzeba zapewne przymknąć oko na to co nie interesuje, a skorzytsać z tych wartościowych rzeczy :)
          Zamiast pojemników możesz też użyć kartonowych pudełek, ja kiedyś dawno kupiłam w ikei, a później w pepco, mają takie niskie i raczej niedrogo, ładne we wzorki ;)

      • Anna Krzekotowska

        Ja książkę dzisiaj odbieram, ale z pojemnikami do półek jest pewien problem. Ciężko dostać takie, które idealnie pasują do wymiarów półki. Natomiast strata powierzchni wynikająca z tego powodu stawia pod znakiem zapytania całą operację.

        • To faktycznie może być problem, jeśli nie da się dobrze ich dopasować, nawet kilka różnych rozmiarowo… Może wtedy trzeba wykorzystać pozostałe miejsce przedmiotami, których nie będziesz przechowywać w pojemnikach, np. torebkami? Albo nie wiem… spróbować zrobić samemu z kartonu, drewna, czy czegoś :D
          Jak przeczytasz książkę to koniecznie daj znać czy warto kupić, ja się cały czas waham, na razie zdecydowałam sie na „Chcieć mniej” Kasi Kędzierskiej :)

  • Pingback: Czy minimalizm ułatwia sprzątanie? - Time for Home()

Close